Przewijanie do góry

Gry, nauka i praktyka – RPGuPolaka

05/02/2024 | Cthulhu

Czy możesz powiedzieć nam kilka słów o sobie?

Cześć! Mam na imię Michał. Jestem przede wszystkim mężem oraz tatą dwójki małych szkrabów. Poza rodziną i pracą moim głównym hobby są erpegi, które czasowo wypełniają mi wszelkie luki. Kocham grać w erpegi i od kilku lat tworzę do nich materiały. Dalej uważam, że jestem na etapie nauki, ale każdego roku widzę coraz większy postęp.

Czy żyjemy w złotej erze gier RPG?

Żyjemy w erze, w której dosyć liczne pokolenie erpegowców dorosło i ma pieniądze. Stać nas na kupowanie gier i dzięki temu tyle tytułów powstało i dostało lokalizację polską. Chciałbym jeszcze zobaczyć jak grupa erpegowców rośnie w równie dużym tempie co ich siła nabywcza.

Skąd twoja fascynacja grami RPG?

Chyba zawsze byłem zafascynowany wspólnym tworzeniem opowieści. Erpegi były dokładnie tym, czego od dziecka szukałem i odkąd je odkryłem i nie wyobrażam sobie, żebym w nie przestał po prostu grać. W moim przypadku już dawno ze zwykłego hobby przekształciły się w pasje. 

Jakie systemy lubisz?

Proste. Na razie jestem wciąż w fazie fascynacji grami na mechanice Mark of the Odd i pochodnych. Czyli Into the Odd, Electric Bastionland, Cairn. A mówiąc trochę szerzej to dalej ogrywam OSR-y i do nich głównie tworzę rzeczy.

Czym różni się erpegowy fandom krajowy od międzynarodowego?

Nie mam wiedzy o żadnym. 

Twoje systemy są przetłumaczone na obce języki. Z jakim odbiorem się spotykasz?

Piszę gry przede wszystkim w języku angielskim. Część gier została przetłumaczona na język polski. To kwestia skali. W Polsce tą samą grą zainteresuje się kilkadziesiąt osób, a jak wrzucę ją po angielsku to ilość osób zwiększy się dziesięciokrotnie. Z drugiej strony największą informacje zwrotną mam właśnie od Polaków.

Czy możesz opowiedzieć o niezależnych twórcach erpegów?

To wciąż rosnąca grupka zapaleńców. Mamy kilku liderów w tej kategorii wypuszczających większe i bardziej dopracowane tytuły. Ciągną resztę za sobą dając przykład i dobre rady. Trzeba też głośno powiedzieć, że to nie tylko autorzy gier. To tez ludzie, którzy im pomagają w tłumaczeniach, korekcie, redakcji, składzie oraz tworzeniu ilustracji. 

Jakie są największe problemy niezależnych twórców gier fabularnych?

Dotarcie do szerszego grona osób. To akurat rzecz oczywista i dotyczy też większych wydawnictw. Jest kilkaset osób, które utrzymują zbiórki i kupują nowe podręczniki. Jak jednak dotrzeć do tysięcy graczy, którzy nie są aktywni online?

Drugą kwestią jest ogólna wiedza merytoryczna i techniczna, której trzeba się uczyć samemu w praktyce. Nie każdy ma dostęp do kogoś, kto potrafi tworzyć grafiki, nie każdy potrafi złożyć tekst itd. Takie podstawy zabierają mnóstwo czasu i potrafią być przeszkodą nie do przejścia. 

Jakie systemy stworzyłeś i gdzie można je znaleźć?

Stworzyłem kilka dodatków i mini gier. Największą wydana i chyba najlepszą w mojej ocenie jest They Live Among Us. Gra o agentach, którzy mierzą się z kosmitami. Skrojona dla MG i dwójki graczy, gdzie mechanika ma wspierać doświadcznie rodem z Archiwum X czy serialu Supernaturals.

Jestem też bardzo dumny z dwóch małych modułów: The Goose Queen oraz Kingdom of Poco.

Wszystkie moje gry można pobrać za darmo z serwisów: 

Itch: https://rpgupolaka.itch.io/

Drivethru: https://preview.drivethrurpg.com/en/publisher/22401/rpgupolaka 

Fast Forward Jam – co to jest i do kogo jest skierowane?

To jam, który ma motywować ludzi do ukończenia aktualnych projektów. Każda taka akcja to dobra rzecz dla niezależnych twórców, żeby zerknąć do szuflady i coś spróbować dokończyć. 

Czy masz już plany na przyszłe gry?

Aktualnie mam napisaną surową wersję nowej gry. Najdłuższej na moim koncie. Przez najbliższy rok będę nad nią pracował. W międzyczasie pewnie uda mi się wydać jakieś jednokartkowe materiały.

Czy mając do dyspozycji górę kasy stworzyłbyś nową grę, czy starałbyś się rozwijać coś już istniejącego?

Chciałbym przede wszystkim wydać w formie drukowanej jakąś moją grę. Prawdopodobnie wybrałbym właśnie They Live Among Us. Mógłbym kupić ilustracje, zapłacić za skład i pomoc z drukiem.

Kategorie:

Tagi:

Nie udało się załadować powiązanych wpisów.

Komentarze z Kosmosu

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry