167. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja
Każda potwora znajdzie swego amatora! Kierując się tym jakże szczytnym hasłem rozmawialiśmy ostatnio o dziwnych stworach i kryptozoologii. Często naszą przygodę z kryptozoologią (brzmi prawie jak Opowieści z krypty!) rozpoczynaliśmy od starych i swojskich dinozaurów. Dlaczego relacja zaczyna się właśnie od nich? Istnieje sporo teorii lokujących zapomniane monstra, obserwowane przez ludzi, właśnie między znanymi nam gatunkami a gigantami z zamierzchłych czasach. Niektórzy traktują yeti i sasquatche jako „zaginione” ogniwa, zapomniane odnogi gatunkowe. Dla odmiany inne zwierzęta rzekomo widziane tu i tam mogą być hybrydami, efektami nieudanych eksperymentów genetycznych (niekoniecznie wykonanych przez ziemskich badaczy), to dotyczy np. chupacabr. Oprócz tego wspominaliśmy o mongolskim robaku śmierci, tatzelwurm (popularny w latach 60. i 70.), klasycznym Nessie, bazyliszku, kuroliszku i legendarnym wawelskim smoku.
Niestety, ale śledząc dokładnie różne doniesienia wpadamy w pułapkę fejków, manipulacji i oszustw. Zresztą, nie dotyczy to tylko kryptozoologii. Archeologia i historia mają niechlubną tradycję „podkręcania” artefaktów, żeby pasowały do z góry założonych hipotez… Przeróbki, składaki z innych zwierząt, efekty specjalne na taką skalę, że wielu „odkrywców” mogłoby spokojnie pracować w nowoczesnych studiach, to wszystko nie skłania do pozytywnych wniosków, tym bardziej że jest jeden argument przeciwko większości arcyciekawych monstrów z zapomnianych krain, argument czysto biologiczny związany z ciągłością gatunkową. I nasz sen pryska, co nie zmienia faktu, że kilka co najmniej zwierzaków jest nadal tajemniczych.
A wiele obserwacji jest, paradoksalnie, prawdziwych, tylko że dotyczą np. uciekinierów (chociażby z zoo). Co interesujące, istnieją zwierzaki, które nie budzą większych kontrowersji a przecież samo ich istnienie czy zachowanie jest nieziemskie. Takimi stworami są kałamarnice i… niesporczaki albo nasze ulubione smokowate szyszkowce i smoki latające. Sięgając głębiej do różnych mitologii i przekazów okazuje się, że w starożytności hybrydy, kryptydy czy mutanty oraz… roboty nikogo specjalnie nie dziwiły, były pozostałością po kontakcie z bóstwami. Biorąc pod uwagę, że niezbyt wiele wiemy o sąsiadach z głębin jest szansa, że kryptozoologia ma szansę się rozwinąć, być może w ksenozoologię i zajmiemy się sąsiadami z kosmosu! A na następnym spotkaniu zajmiemy się robotami, zapraszamy!


Kategorie:
- Akcje
- Anime
- Czasopisma
- DKK
- Duchologia
- Eventy
- Fandom
- Fantastozofia
- fantastyka
- Filmy
- Fun
- Grafika
- Historia
- Komiksem po łapach
- Komiksy
- Kreskówki
- Książki
- Kultura
- Manga
- Ogólne
- Online
- Opowiadania
- Popkultura
- przemyślenia
- Relacje
- Seriale
- Spotkania
- Sprawy klubowe
- Własna twórczość
Tagi:
- #167.spotkanie
- #Bazyliszek
- #chupacabra
- #Discord
- #DKK
- #Drużyna Pyrlandii
- #dyskusje
- #dziejograf
- #eventy
- #fantastyka
- #genetyka
- #hybrydy
- #Jesień z Sagittą
- #klub miłośników fantastyki
- #KMF SAGITTA
- #kmf9
- #komiksem po łapach
- #kryptozoologia
- #kryptydy
- #legendy
- #literatura
- #mitologia
- #mutanty
- #Nessie
- #online
- #PBP Sieradz
- #popkultura
- #potwory
- #robaki
- #Sagitta
- #sagittarianie
- #sasquatch
- #smoki
- #spotkania
- #sprawy klubowe
- #starożytność
- #steamalmanac
- #strach
- #wydarzenia
- #Yeti
Komentarze z Kosmosu