Przewijanie do góry

Kopista Bartleby

06/15/2026 | JPawello

Komiksowa adaptacja klasycznego opowiadania Melville’a wydana przez Los Kraba jest opowieścią zbliżającą się do ostatecznej przygody człowieka w starciu z życiem i systemem. Różnie można analizować zachowanie tytułowego kopisty, jako cichy bunt, wycofanie, brak uczestnictwa w zastanym porządku, niechęć do rutyny, wypalenie zawodowe czy wręcz opisać sytuację jako kryzys człowieka będącego elementem, który łatwo wymienić na inny, lepszy model. Ot, trybik w maszynie. 

Fabuła nie iskrzy akcją, jest dość statyczna i w oryginale atmosfera jest jeszcze bardziej duszna. Munuera dał czytelnikom plenery i ruch uliczny oraz mimikę bohaterom, szczególnie nowemu pracownikowi, na którego początkowo nie można było się uskarżać. Aż wypowiedział słynne słowa: „wolałbym nie” i ruszył proces dehumanizacji zakończony… Jedno rozwiązanie jest oczywiste; drugie niekoniecznie i dlatego warto przeczytać ten komiks. Nie tylko jako ostrzeżenie czy zachętę do refleksji nad wieloma aspektami życia, ale przede wszystkim jako uświadomienie sobie, ze bohater nie jest ani wybrańcem, ani jednocześnie częścią reszty, tła czy korporacyjnego ciała wspólnego zgniatającego wszystko i wszędzie.

Bartleby zakłóca symulację i jest samotny w swoich wyborach. Pozostaje człowiekiem, chociaż cena jest wysoka. Nie każdy się na to odważy. To utwór i komiks, który długo pozostaje w pamięci. Logiczne zatem, że to jeden z tytułów określanych komiksami roku. I niech nie zmyli was ramotkowatość czy początkowe kadry. To mocna opowieść o wędrówce człowieka, jego sile, bezsile i alienacji.

Kategorie:

Tagi:

Ten wpis nie należy do żadnej specjalnej grupy.

Komentarze z Kosmosu

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry