Przewijanie do góry

221. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

06/11/2026 | JPawello

Spotkanie miało miejsce: 2026-05-29

Na ostatnim w sezonie #kmf11 spotkaniu klubowym rozmawialiśmy o memach i specyficznym świecie polskiego Internetu ostatnich dwudziestu lat. Był to świat intensywny i jednocześnie wolniejszy, bez znanych nam obecnie mediów społecznościowych, z gęściejszą warstwą merytoryczną, programami p2p (Kazaa, torrenty, Emule, Dc++) i raczkującymi wielkimi serwisami. O wielu stronach czy portalach ślad już zaginął, ale inne nadal istnieją, w innych formach, np. serwis randkowy Sympatia. Niektórzy właśnie od tej strony zaczynali swoją przygodę z netem, przeskakując potem na Gadu, czaty i fora dyskusyjne, gdzie dyskusje były zażarte i jednocześnie sensowne (zazwyczaj). 

Teledyski bawiły jak teraz, chociaż krótkie filmiki i virale krążyły po sieci niczym dawne łańcuszki szczęścia. Bywały wykreowane, chociaż wiele było spontanicznych. Jedne nadal śmieszą, inne niekoniecznie, jest to zrozumiałe. Jesteśmy starsi, zmieniły się mody i zajawki. Spotkanie było okazją do wielu nostalgicznych wspomnień, od routerów i „dzieci Neo” po zapoznanie z serwisami, programami, portalami, które mogą kompletnie nic nie mówić młodszemu pokoleniu: Yahoo, Netscape, o2, Onet, Fotka, Nasza Klasa, Demotywatory, Joe Monster czy wspomniana Sympatia i Gadu. Popularne były programy do zmiany ustawień pulpitu i zagospodarowania przestrzeni (customizacja). Z uwagi na wolniejsze prędkości sieci sporo rzeczy były wypalanych na płytki: muzyka, filmy, obrazki, memy i virale.

Po upowszechnieniu się stałych łącz buszowanie po Internecie stało się dłuższe, intensywniejsze i bardziej wszechstronne. Niestety, z sieci ciekawostek, wiedzy i rozrywki Internet stawał się powoli domeną botów, spamu i wszędobylskich korporacji. Kwitła wymiana plików wszelakich, co często było wrzucane do jednego wora z hasłami piractwo i złodziejstwo. Nadal popularne były czasopisma, komiksy powoli się odradzały, a muzyka połączona z opisami na komunikatorach była kluczem do zrozumienia innych.

Taktyczny Janek (skądinąd dość nowy motyw), dramy, gównoburze, netykieta i bany oraz zwykłe zdjęcia z historią, które udawały memy, życzenia smacznej kawusi, kartki i domowa poezja. To także była „zwykła codzienność” tamtych czasów. Czasów z duszą, bez napinki, niekoniecznie czasów, w których główną opcją bycia w sieci jest autolans i banalne skrolowanie. Na spotkaniu doszliśmy do mocno sentymentalnych wniosków oraz bardzo trzeźwych, że czas memów się nie skończył. Są nadal, rozpowszechniane klasycznie i innymi kanałami.  Jeśli interesuje was, o czym będziemy rozmawiać w kolejnym sezonie zaczekajcie na wyniki ankiety i śledźcie naszego bloga 🙂

Kategorie:

Tagi:

Ten wpis nie należy do żadnej specjalnej grupy.

Komentarze z Kosmosu

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry