Przewijanie do góry

220. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja

05/28/2026 | JPawello

Spotkanie miało miejsce: 2026-05-15

Czym są najgorsze książki science fiction i fantasy? Wbrew pozorom nie jest łatwo jednoznacznie udzielić odpowiedzi na tak postawione pytanie… Wiele możliwości kategoryzowania sprawia pewne problemy. Najgorsze, czyli popularne, ale nędzne. Najgorsze, czyli takie, gdzie bohaterowie są papierowi, a akcja dorównuje wyścigom ślimaków. Najgorsze, czyli takie, gdzie są same braki logiczne, głupoty i kompletne odpały. Najgorsze w końcu, czyli takie, gdzie teoretycznie wszystko jest w porządku, ale nie lubimy autora, np. za niedokończone serie, nieudane adaptacje filmowe lub umerchowienie uniwersum. A to jeszcze nie koniec i można dopisywać bez końca.

Na 220. spotkaniu rozmawialiśmy o Bardzo Złych Książkach. Oprócz klasyków z dziwnymi okładkami pojawiły się książki „growe” czyli zawieszone w konkretnych uniwersach i mechanice popularnych serii. Dodaliśmy kontekst polityczny w ocenie BZK, jak i religijny… Zajęliśmy się harlequinami, romansami mafijnymi, książkami naprawdę trudnymi, które ktoś też śmiało zaliczy do Bardzo Złych Książek, bo się przy nich męczył (tutaj można też wymienić dodatkowo oprócz Dukaja – także Lema czy Tolkiena). Interesującym gatunkiem dla badaczy jest romantasy, które również nie absolutnie nowym zjawiskiem, stworzono nośną nazwę, a zawartość znana była już wcześniej. Książki wykorzystujące motywy z mitologii słowiańskiej często operują jako sagi, powieści obyczajowe, ale budową przypominają inne gatunki. Wielu z nas oceniło, że naprawdę bardzo złymi książkami są te, których nie da się skończyć. Także niestrawna dzisiaj klasyka, bo dla czytających jest nudna. Od tego poszliśmy dalej w stronę wampirów, ocen na Lubimy Czytać, fanfików, gier paragrafowych (Wehikuł Czasu!) czy okładek i treści kreowanych przez AI. Normalna rzecz podczas klubowej dyskusji – podryfowanie w rejony mniej znane czy całkowicie nieznane. Książki Nixa, Miszczuk, ghostwriterzy, ekranizacje Pana Samochodzika, Twierdza, Honor germańskiego bobra, Obiekt R/W0036, niektóre książki Kinga, Przedwiośnie Żywych Trupów, Abraham Lincoln łowca wampirów, Brown i… masa innych wątków. 

Opinia Tomka „Kruszona”:

„Do tematu najgorszych książek podszedłem bardzo lekko. Byłem pewien, że po spotkaniu bez problemu stworzymy listę bardzo złych książek. Jednak temat złych książek okazał się trudny – nie tylko pod względem stworzenia listy, ale też wyboru, która książka jest naprawdę zła.
W dyskusji, która była bardzo ożywiona, okazało się, że każdy ma swój własny kanon bardzo złych książek. To, co dla jednych jest koszmarem, inni bardzo cenią. Dyskusja na czacie była niezwykle żywa – dzieliliśmy się coraz to lepszymi propozycjami na złą książkę.
Zła książka to dla nas przede wszystkim słabe tłumaczenie, fatalny skład, błędy ortograficzne i gramatyczne, słaba fabuła czy coś innego. Nie było jednoznacznych odpowiedzi, za to propozycji do listy bardzo złych książek było całkiem sporo.
Często złe książki okazują się całkiem dobrymi czytadłami „na raz” – idealnymi, żeby zabić czas i się oderwać. Przy tej okazji rodzi się też powiązanie z literaturą pulpowej, z której wyrosła popkultura. Poruszaliśmy się po różnych gatunkach: romansach mafijnych, romantasy, coverach literatury pięknej, zahaczaliśmy też o filmy i komiksy.
Temat okazał się trudny, ale za to bardzo ciekawy”.

Kategorie:

Tagi:

Ten wpis nie należy do żadnej specjalnej grupy.

Komentarze z Kosmosu

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry