Przewijanie do góry

Popolupo #5 – przewrotny, kontrowersyjny i bardzo żywy

05/11/2026 | Cthulhu

Popolupo Magazine #5 to już piąty numer łódzkiego zina komiksowego, który konsekwentnie trzyma bardzo wysoki poziom i nie boi się ryzykować. Od pierwszego numeru w 2024 roku pismo ewoluuje – staje się coraz odważniejsze tematycznie, różnorodniejsze formalnie i coraz lepiej wydane. Redaktorem graficznym pozostaje Victor Soma, a za całość odpowiada Marcin Bałczewski.

W tym wydaniu mamy aż 19 historii od 12 autorów (w tym jednego scenarzystę – Marcina Bałczewskiego). Spis treści prezentuje się następująco:

SPIS TREŚCI:

  • Biuro podróży – Sławomir Burszewski,
  • Marina – Sławomir Burszewski,
  • Pełne obłożenie – Romek Gajewski,
  • uKOTnienie – Katarzyna Drewek-Wojtasik,
  • Lampi rozum – Marcin Czopek,
  • Branie – Romek Gajewski,
  • San Quentin – Przemek Pacholczak,
  • Burak – Jakub Sienkiewicz,
  • Okulary – Wojciech WU Zieliński,
  • W domu – scen. Marcin Bałczewski, rys. Marianna Serocka,
  • Błękitne kwiaty mej pamięci – Katarzyna Drewek-Wojtasik,
  • Piesek Mu ucieka (nadal) – Dawid Bordewicz,
  • Smutek – Katarzyna Drewek-Wojtasik,
  • Wagabunda – Grzegorz Wawrzyńczak,
  • Space Cow – Jarosław Zieliński,
  • Złość – Katarzyna Drewek-Wojtasik,
  • Piesek – Romek Gajewski,
  • Radość – Katarzyna Drewek-Wojtasik,
  • Rymarstwo – Sławomir Burszewski,
  • European Dream – Sławomir Burszewski.
  • Popolupo – Piotr Burzyński.

Komiksy są wyraźnie przewrotne, często z wyraźną nutą kontrowersji i drugim dnem. Pojawiają się historie mocno osadzone w tematyce społeczno-obyczajowej, które zahaczają o problemy współczesnej cywilizacji – ale nie brakuje też czarnego humoru, groteski i ukłonów w stronę klasycznego undergroundu oraz klimatów Z Archiwum X.

Najmocniejsze punkty numeru:

Komiksy Sławomira Burszewskiego to typowa, energetyczna pulpa z ostrym politycznym i społecznym komentarzem (szczególnie „Biuro podróży”, „Marina” i „European Dream”).

Zupełnie inny, ale równie ciekawy charakter ma twórczość Romka Gajewskiego – jego prace przyciągają zarówno charakterystyczną kreską, jak i głębią alegorii. Szczególnie zapadają w pamięć „Pełne obłożenie”, „Branie” oraz  „Spacer”.

Równie interesująca okazała się historia z dreszczykiem Grzegorza Wawrzyńczaka („Wagabunda”), która świetnie buduje napięcie. Katarzyna Drewek-Wojtasik ma w tym numerze aż kilka historii i – jej prace są bardzo osobiste i emocjonalne.

Formy graficzne są bardzo różne – od surowej, energetycznej pulpy po bardziej wyrafinowane, alegoryczne opowieści. Różnorodność jest tu ogromną zaletą.

Dla mnie zdecydowanym odkryciem i najlepszym autorem tego numeru pozostaje Romek Gajewski. Jego komiksy mają coś, czego brakuje wielu innym – prawdziwą siłę artystyczną połączoną z nieoczywistą, mądrą i poruszającą opowieścią.

Mimo pewnych nierówności (jak to zwykle bywa w zinach zbiorowych) całość trzyma bardzo dobry, spójny poziom i pokazuje, jak żywy i bezkompromisowy jest polski komiks niezależny.

Ocena: 7/10.

Dane techniczne: 64 strony, cena ok. 38 zł, format zinowy, miękka okładka. Wydawca: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi (przy wsparciu Fundacji Plaster Łódzki).

Jeśli lubisz komiksy dorosłe, nieoczywiste, z pazurem, czarnym humorem i często kontrowersyjne – Popolupo #5 jest zdecydowanie dla Ciebie.

Kategorie:

Tagi:

Nie udało się załadować powiązanych wpisów.

Komentarze z Kosmosu

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry