Beyond Divinity – warstwa fikcyjna
Beyond Divinity nie jest pozbawioną błędów grą. Jest to jednak tytuł naprawdę wart zapamiętania. W skład opowieści, którą osoba grająca może stworzyć, wchodzą rzeczy unikatowe dla wielu gier, także spoza gatunku cRPG. Niektóre z nich możecie przeczytać, a być może nawet edytować na polskojęzycznej Divinity Wiki. Jako że mnie na skutek błędu technicznego tamtejszy system pozbawił tej drugiej opcji, postaram się tutaj wymienić inne ciekawe, a jednocześnie w pełni fikcyjne elementy występujące w „Beyond”.
Na początek należałoby wspomnieć, że Beyond Divinity oferuje fascynującą wręcz fabułę. Mamy bowiem przed sobą złączoną duszami parę postaci, z których jedna należała do zakonu walczącego ze złem, natomiast druga – Rycerz Śmierci – jest już niemal z definicji złem przesiąknięta. Nasz cel to uwolnić je spod brzemienia klątwy poprzez niełatwą i wymagającą ogromnego doświadczenia teleportację do odległej krainy.
Kolejną kwestią są itemy. W grze występuje wiele naprawdę interesujących, a niekiedy również zabawnych obiektów. Nawet spośród przedmiotów polepszających współczynnik zbroi można natrafić chociażby na ośle uszy czy palcowy pas. Rzeczy te dodatkowo dają różne przydatne premie, a jeśli w „Beyond” samodzielnie nie zaklinamy tego typu uzbrojenia, to w ich pełnych nazwach figuruje więcej niż mniej ciekawych wyrazów.
Jeśli zaś mowa o wyrazach, należy również wspomnieć o interesujących zwierzętach, które możemy spotkać już w drugim akcie. Mowa tu o tibarach, żabińcach i kąsaczach. Każde z tych stworzeń ma swój własny styl walki, obejmujący sprytne ucieczki, a niekiedy również ataki specjalne, przez które można szybko wykreślić je z listy łatwych adwersarzy.
Same postacie osób grających również mogą nauczyć się interesujących zaklęć, które nie tylko zwiększają ich szanse na przeżycie, ale wiążą się z bardzo ciekawymi efektami graficznymi i dźwiękowymi. Sztandarowym przykładem jest czar o niepozornej nazwie „Młot”. Na skutek zaklęcia wspomniana wcześniej wielka przezroczysta broń obuchowa. obracając się wokół własnej osi, spada z góry na dowolne wskazane przez kursor miejsce. Następuje wtedy głośne uderzenie, jakby materialnego oręża, wywołując wśród oponentów spore szkody a nierzadko również ogłuszając. Warto przy tym wspomnieć, że czar ten zadaje obrażenia wyłącznie wrogom, postaci neutralne i sojuszników pozostawiając nienaruszonymi.
Biorąc pod uwagę wszystkie te elementy, uważam, że gra w „Beyond” wbrew temu, co nieraz się czyta na dobrze pozycjonowanych stronach internetowych, może być bardzo ciekawym zajęciem i sprawiać naprawdę dużo przyjemności z eksploracji tamtejszego świata fantasy. Osobiście gorąco zachęcam do samodzielnego odkrywania innych ciekawych szczegółów Beyond Divinity.

Kategorie:
- Akcje
- Duchologia
- Fandom
- Fantastozofia
- fantastyka
- Fun
- Grafika
- Gry
- Kultura
- Ogólne
- Online
- Popkultura
- przemyślenia
- Recenzje
- Sprawy klubowe
- WWW
- Własna twórczość
Tagi:
- #Beyond Divinity
- #bronie
- #cRPG
- #droga która się nie kończy
- #duchologia
- #fandom
- #fantastyka
- #Fantasy
- #gry
- #itemy
- #klątwy
- #klub miłośników fantastyki
- #KMF SAGITTA
- #kmf11
- #kmfsagitta.pl
- #krainy
- #Melodia
- #online
- #popkultura
- #przygoda
- #retro
- #rozrywka
- #rycerze
- #Sagitta
- #sagittarianie
- #sagittarianki
- #sprawy klubowe
- #Twoja wizja fantastyki
- #walka
- #walka dobra ze złem
- #zaklęcia
- #zima z Sagittą
- #zwierzaki
- #życie klubowe w Polsce
Nie udało się załadować powiązanych wpisów.
Komentarze z Kosmosu