Achtung Zelig!
W ubiegłym roku Kultura Gniewu przypomniała po dwudziestu latach (w powiększonej wersji i nie tylko) niecodzienny komiks (właśnie, jaki? psychologiczny z elementami wojennymi, obyczajowy, fantastyczny?) – Achtung Zelig! Krzysztofa Gawronkiewicza i Krystiana Rosenberga. Kupiłem wersję czarno-białą z dodatkowymi grafikami. Mamy również dołączone szkice i posłowie Jarosława Składanka – Dla zwierząt wszyscy ludzie to naziści (tekst trafny z uwagi na fragmenty dotyczące wyłapywania przez żołnierzy niemieckich polskich kotów do różnych prób).
Pierwsze skojarzenia (z uwagi na fizjonomie głównych bohaterów) będą pewnie z komiksem Maus. Jesień 1939 roku. Mamy uciekających Żydów, którzy wędrują gdzieś przez Polskę po ucieczce z pędzącego pociągu. Bohaterowie to Zelig i ojciec Zeliga. Początkowo odnosimy wrażenie, że ich groteskowe maski (ropuch i gad podobny do Obcego) to iluzja, motyw zastosowany, żeby pokazać siłę nazistowskiej propagandy i ich wyobcowanie ze środowiska. Ale… Zelig tłumaczy czytelnikom, że ich ziomkowie nigdy nie uważali ich za swoich. Czyli mamy podwójne wyobcowanie, które nikogo nie dziwi podczas wędrówki. W końcu to komiks mocno surrealistyczny, oniryczny, groteskowy itd. Czytając Achtung Zelig! widać, że to wariacja „wojna oczami dziecka”. Pytanie podstawowe – co z tego jest prawdą, a co fikcją, koszmarnym snem czy elementem wojennej traumy?
Sama fabuła nie jest przesadnie rozbudowana. Przemykając się obok żołnierzy bohaterowie zostają zatrzymani przez dowodzącego nimi karła (byłego cyrkowego klauna) w czarodziejskim wdzianku. Pomyślicie, wtf? Kojarząc różne ezoteryczne klimaty (wróżby, artefakty, ideologie) w Trzeciej Rzeszy karzeł, który „nie chce, ale musi” wydaje się być jednak jak najbardziej na miejscu… Rozpoczyna się groteskowa biesiada zakończona sprezentowaniem kotka. Pojawia się dość dziwnie wmontowany koci myk, sporo akcji i… następny motyw z partyzantami czy nawiązaniami do pewnych wierzeń (Niemcy nie lubili zapuszczać się do lasów).
Podsumowując całość otrzymujemy komiks, który możemy osadzić w pewnych ramach czasowych (pogoda czy opaski bohaterów), ale autorzy nie ułatwiają nam lektury dorzucając partyzantów. Armii Ludowej, co oczywiście nijak nie pasuje do czegokolwiek lub nastąpił przeskok w czasie. W recenzjach znajdziemy także spostrzeżenie, że jest to może nie parodia, ale świadome przejaskrawienie uprawiania historii w PRL (wiadomo, jedynie słuszni partyzanci, akcje i fanfary). Wojna w krzywym zwierciadle, a może próba zracjonalizowania własnych wspomnień (sen w śnie)? Oceńcie sami, tym bardziej, że graficznie jest to nadal pierwsza klasa. Układ, detale, sceny, rysowane w różnych technikach i przywodzące na myśl różnych artystów.



Kategorie:
- Akcje
- Discord
- DKK
- Duchologia
- Eventy
- Fandom
- Fantastozofia
- fantastyka
- Fun
- Grafika
- Historia
- Kanał Miłośników Fantastyki
- Komiksy
- Kultura
- Ogólne
- Online
- Popkultura
- PRL
- przemyślenia
- Recenzje
- Sprawy klubowe
- Własna twórczość
Tagi:
- #absurd
- #Achtung Zelig!
- #antropomorfizacja
- #Armia Ludowa
- #baśnie
- #Discord
- #ezoteryka
- #fandom
- #fantastyka
- #Gawronkiewicz
- #groteska
- #II wojna światowa
- #Kanał Miłośników Fantastyki
- #karzeł
- #klub miłośników fantastyki
- #KMF SAGITTA
- #kmf10
- #kmfsagitta.pl
- #komiksy
- #koszmary
- #koty
- #Kultura Gniewu
- #Las
- #lato z Sagittą
- #Niemcy
- #oniryzm
- #online
- #Padre
- #partyzanci
- #popkultura
- #PRL
- #przyroda
- #realizm magiczny
- #recenzje
- #Rosenberg
- #Sagitta
- #sagittarianie
- #sprawy klubowe
- #traumy
- #ucieczka
- #wizje
- #żołnierze
- #zwierzęta
- #życie klubowe w Polsce
- #Żydzi
Nie udało się załadować powiązanych wpisów.
Komentarze z Kosmosu