198. spotkanie KMF „Sagitta” – relacja
Na kolejnym wiosennym spotkaniu klubowym zastanawialiśmy się nad fantastyką spoza naszego obszaru zainteresowań (zazwyczaj), czyli w szeroko pojętych książkach mainstreamowych, które rzadko lub prawie nigdy nie były nazywane fantastyką, fantasy czy horrorem, a jedynie ktoś nieśmiało wspomniał „o pewnych elementach” lub… o realiźmie magicznym.
Realizm magiczny to popularne od pewnego czasu określenie (coś jak powieść graficzna zamiast komiksów), żeby elegancko unikać zametkowania danego utworu jako… fantastycznego, bo jednak nadal pokutuje mit, że fantastyka (jak i kryminały czy komiksy) to coś wstydliwego dla pisarzy, niepoważnego czy dziwacznego. A gdy przyjrzymy się różnym twórcom okazuje się, że śmiało czerpali z poletka fantastyki, czasem się przyznając, a zazwyczaj niekoniecznie.
Niektórzy nie czują żadnych związków z fantastami czy fandomem i wręcz oburzają się na podobne stwierdzenia, że mają coś wspólnego z tą „paskudną pulpą”. Inni, wychodząc z założenia, że nie zaszkodzi spróbować rozszerzyć rynki zbytu dzieł, nie zrażają do siebie i swojej twórczości innych czytelników – bardzo słusznie! Analizując modnych, popularnych i mainstreamowych można zarzucić kilkoma nazwiskami: Borges, Atwood, Marquez i (przede wszystkim) Vonnegut, np. z Pianolą czy Trzęsieniem czasu. Patrząc głębiej okazuje się, że pisarze sięgają po motywy dystopijne, postapokaliptyczne czy związane z historiami alternatywnymi (Binet!). Można? Można!
Na spotkaniu sięgnęliśmy też do Mickiewicza, Tokarczuk, Reymonta, Prusa, Dickensa, Słowackiego, Sienkiewicza, Łady, Kinga, Ishiguro, Bułhakowa, Capka, Schulza czy Witkacego. Zastanawialiśmy się nad kwestią przyznawania nagród literackich i ich przełożeniem na sprzedaż książek czy popularność. W pewnym sensie literackie nagrody Nobla są wsparciem dla fandomu, bo czasem wyciągnie się z szuflady inną twórczość, ale patrząc całościowo – jest to dość iluzoryczne. Wiele osób nadal nie przyznaje się do czytania science fiction uznając to za coś, co najmniej, nie na pewnym poziomie. Jest to trochę smutne i zabawne jednocześnie, bo doskonale wiemy, że gros tzw. obyczajówek ma wartość literacką papieru toaletowego… Ludzie chwalą się czytaniem „dobrej literatury” odżegnując się od „niepoważnych” gatunków.
Jeśli ciekawi was wątek superbohaterski zapraszamy na następne spotkanie – będziemy rozmawiać o tym, czy są oni psychopatami!

Kategorie:
- Akcje
- Discord
- DKK
- Duchologia
- Eventy
- Fandom
- Fantastozofia
- fantastyka
- Fun
- Historia
- Kanał Miłośników Fantastyki
- Komiksem po łapach
- Książki
- Kultura
- Ogólne
- Online
- Opowiadania
- Popkultura
- przemyślenia
- Relacje
- Spotkania
- Sprawy klubowe
- Własna twórczość
Tagi:
- #198.spotkanie
- #Atwood
- #Borges
- #Discord
- #DKK
- #droga która się nie kończy
- #Drużyna Pyrlandii
- #dyskusje
- #fandom
- #fantaści
- #fantastyka
- #historie alternatywne
- #Ishiguro
- #Kanał Miłośników Fantastyki
- #King
- #Klub Mangi i Anime Isekai
- #klub miłośników fantastyki
- #KMF SAGITTA
- #kmf10
- #kmfsagitta.pl
- #komiksem po łapach
- #krytyka literacka
- #książki
- #literatura
- #mainstream
- #Marquez
- #Murakami
- #nagroda Nobla
- #nagrody
- #online
- #popkultura
- #prawie fantastyka
- #realizm magiczny
- #relacje
- #Sagitta
- #sagittarianie
- #science fiction
- #spotkania
- #spotkania online
- #sprawy klubowe
- #steamalmanac
- #Twoja wizja fantastyki
- #Vonnegut
- #wiosna z Sagittą
- #życie klubowe w Polsce
Nie udało się załadować powiązanych wpisów.
Komentarze z Kosmosu