Wujek Sknerus i Dziesięciocentówka Nieskończoności
Nie da się ukryć, że od pewnego czasu Egmont dba o fanów komiksów z kaczkami. Mamy serie, kolekcje, wydania tańsze, droższe i kolekcjonerskie. Nie da się narzekać, chociaż i tak ponarzekam. Przydałyby się integrale z innymi klasykami na wzór wielkiego Donalda i oczywiście Kwantomas. Podpowiadam Egmontowi, nie trzeba się męczyć z mozolnym składaniem, są już takie wydania.
Ok, popatrzmy na kolejną odsłonę Wujka Sknerusa w twardej okładce, raczej dla fanów i kolekcjonerów, m.in. ze względu na dołączone grafiki; szczęśliwcy mogli zdobyć sześć! Miłośnicy wydań popularnych mogą sięgnąć do Gigant Poleca, też znajdą historię Aarona i włoskich rysowników oraz rysowniczek. Aaron gwarantuje pewien poziom historii, chociaż to i tak bardziej rzemiosło niż artystyczne cuda. Wolę go z mniej oczywistych serii. Ale, ale… Tak! To marvelowskie kaczki! Zaglądając do opinii możecie być lekko przytłoczeni – nie ma bardzo entuzjastycznych, za to sporo jest krytycznych :} Na pewno jest to hołd scenarzysty dla klasyków i to daje się odczuć, razem z nawiązaniami. Jednocześnie, mamy tutaj historię unowocześnioną i rysowaną, może nie nowocześnie, ale inaczej, tak po trykotowemu. Co do strony graficznej – nie mam zastrzeżeń i nie uważam (jak niektórzy), że lepsza byłaby kreda, że niby lepsza kolorystyka i bardziej pasowałaby do dynamicznego charakteru opowieści. Fani Kaczych opowieści (starszych i nowszych) powinni być zachwyceni.
Sama historia jest raczej wstępem do czegoś dłuższego i mamy konkretne patenty znane z komiksów superbohaterskich, w tym multiwersum. Wyszło całkiem nieźle i sensownie, szkoda że tak krótko. Sam komiks liczy niewiele ponad trzydzieści stron a resztę zajmują dodatki: wywiady z twórcami, poczynając od Aarona, galeria okładek, dodatek pokazujący „kuchnię komiksową”, szkice i ukryte odniesienia, gdyby ktoś miał problemy z odniesieniami.
Mam nadzieję, że to początek czegoś dłuższego i nie będzie to zagrożeniem dla klasyków. Utrykotowienie kaczek na siłę niekoniecznie przyciągnie czytelników lubiących ciągłą akcję, ale pokazuje też talenty twórców i ich możliwości. Nie chciałbym kolejnych tasiemcowych serii o superbohaterach Marvela przebranych za kaczki i w tym uniwersum (są już takie próby Donald-Wolverine, Donald-Thor). Ktoś napisał, że dodatki i wywiady są ciekawsze niż sam komiks. Nie byłbym aż tak brutalny, ale trudno coś więcej napisać o historii, która szybko się zakończyła. Właśnie! Punktem wyjścia jest zmiana jednej ze znanych historii i pojawienie się złego Sknerusa. Oczywiście, można się domyślić zakończenia. Czy kupić? Tak, z zastrzeżeniem, że to jednorazowa przygoda i ciekawostka dla fanów kaczek.






Kategorie:
- Akcje
- Discord
- DKK
- Duchologia
- Eventy
- Fandom
- Fantastozofia
- fantastyka
- Fun
- Grafika
- Historia
- Kanał Miłośników Fantastyki
- Komiksy
- Kreskówki
- Książki
- Kultura
- Ogólne
- Online
- Opowiadania
- Popkultura
- przemyślenia
- Recenzje
- Seriale
- Spotkania
- Sprawy klubowe
- Własna twórczość
Tagi:
- #Aaron
- #Diodak
- #Discord
- #DKK
- #dodatki
- #Donald
- #droga która się nie kończy
- #Dziesięciocentówka Nieskończoności
- #Egmont
- #fandom
- #fantastyka
- #fun
- #grafika
- #historie alternatywne
- #kaczki
- #Kaczogród
- #Kanał Miłośników Fantastyki
- #klub miłośników fantastyki
- #KMF SAGITTA
- #kmf10
- #kmfsagitta.pl
- #komiksy
- #Marvel
- #multiwersum
- #online
- #Padre
- #popkultura
- #recenzje
- #Sagitta
- #sagittarianie
- #skarbiec
- #sprawy klubowe
- #Twoja wizja fantastyki
- #walka dobra ze złem
- #Wujek Sknerus
- #Włochy
- #zima z Sagittą
- #zmiana historii
- #życie klubowe w Polsce
- #zło
Nie udało się załadować powiązanych wpisów.
Komentarze z Kosmosu